W marcu 2007 ruszyłam w podróż na południe. Doha to nasz nowy dom. Egzotyczny i niezwykły.
Blog > Komentarze do wpisu
Brudasy

Oczywiście wiecie, ze polscy rasiści o różnych ciut ciemniejszych nacjach wyrażają się per 'brudasy'. Rzecz obrzydliwa, jak każdy inny antysemityzm, homofobia i inne paskudne postawy, będą mieszaniną lęku, pogardy i poczucia wyższości. 

Wiem oczywiście, ze 'brudas' odnosić się ma głównie do poziomu zawartości melaniny w tkankach, a nie do higieny osobistej, ale i tak brzmi wyjątkowo ironicznie, kiedy mowa jest o Arabach.

Arabowie są bowiem skrajnie, wyjątkowo, absurdalnie wręcz czyści. Kiedy mijają cię w sklepie, często ciągnie się za nimi upojna woń róż, drzewa sandałowego i innych egzotycznych aromatów. Ich disz-dasze jaśnieją (fakt, tu działa nie tylko proszek do prania, ale i materiał - te droższe kosztują po kilka tysięcy złotych za metr materiału!!!!!!!!!!!! o mało zawału nie dostałam!), dłonie są wypielęgnowane, pięty różowe,  a bujny zarost brunetów wygolony precyzyjnie w bezlitosne, geometryczne linie.

Nie wiem, czy za ten stan odpowiadają ich osobiste upodobania, czy raczej fakt, że w porównaniu choćby z Europą prowadzą życie wprost jedwabne, Może zaś najważniejsza jest religia. Tak się bowiem składa, że w przed modlitwą (a modlić się powinni 5 razy na dobę) muszą być rytualnie czyści. Oto właściwy sposób dokonywania ablucji przed modłami.

Obmywane są przedramiona i stopy, twarz i kark, płukany jest nos i uszy.

W szeregu wypadków (stosunek seksualny, koniec menstruacji, piątkowe modły w meczecie) zalecany lub wymagany jest tzw. gusl, czyli pełna ablucja, kiedy obmywane jest cale ciało.

Tyle o religii. Ale warto może dodać jeszcze, jak zaspokajane były niegdyś w przedpralkowych i przeddetergentowych czasach upodobania do przesyconych aromatami ubrań. Na starym suku w budce z antykami - o ich autentyczności wypowiadać się nie będę - nożna było zobaczyć zbitą z listewek konstrukcję. Coś koło metra wysokości, kompletny ażur o kształcie bardzo wyciągniętej piramidy. Niegdyś na tych piramidkach składano ubrania, a pod nie wsuwano kadzidła, które rozpachniały odzież.

Pomyślcie o tym z westchnieniem, zwłaszcza kiedy macie przed sobą podróż autobusem MZK w upale i tłoku, i zwłaszcza kiedy usłyszycie, jak ktoś mówi o kimś "brudas".

piątek, 17 lutego 2012, olena.s
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/17 09:27:45
Po moim ostatnim pobycie w Kairze o ich mieszkańcach z całą pewnością mogę powiedzieć "brudas" i to nie ze względu na kolor skóry.
A ten fragment "że w porównaniu choćby z Europą prowadzą życie wprost jedwabne" w odniesieniu do większości Egipcjan mnie po prostu śmieszy.
-
2012/02/17 09:47:18
Jak bardzo Twój post jest na czasie oleno :)
Od kiedy wróciłam do pracy znowu mam wątpliwą przyjemność przebywania w otoczeniu osób które mydło i wodę dotykają chyba tylko od wielkiego dzwona :(
I nie mówię tylko o starszych i schorowanych ludziach,ale i o młodzieży która jest w sile wieku a mimo to chyba nigdy się nie myje,o woni z jamy ustnej nie wspominając..koszmar!
Nieliczne osoby przychodzą czyste,schludnie ubrane i pachnące przynajmniej mydłem, ale niestety są to jednostki :(
Nie wiem czemu tak jest,może woda jest za droga w Polsce? co jest paradoksem w kraju w którym jest tyle wody,a np. w Jordanii gdzie jest wielki problem z wodą,woda jest dużo tańsza. Na pewno ma na to też wpływ to o czym pisałaś czyli rytualne obowiązkowe mycie przed każdą modlitwą.

A moja przedmówczyni która pisze o Egipcie,czy ma na myśli ludzi czy ulice Kairu? Egipt powinien być potęgą wśród krajów arabskich, bo to kraj z wielkim potencjałem ale przez lata rządzony przez idiotę który doprowadził ludzi do skraju ubóstwa co ma też wpływ na poziom higieny niestety.

Polecam też niedawny post innej lekarki w którym opisywała swoje doświadczenia z higieną pacjentów:
bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/01/syf-malaria.html
-
2012/02/17 09:49:02
Fakt Egipt to inny świat. Ja mam tu do czynienia z Półwyspem Arabskim, i tę rzeczywistość opisuję. Al ei tak nie zgadzam się na "brudasów" ze względów pryncypialnych.
-
2012/02/17 16:26:13
Super wpis!

Megalomania czy chociażby przesadne poczucie własnej wartości to dla części rodaków chleb powszedni - czarnuch, brudas aka ciap(b)aty - jak modlitwa poranna. Może to jednak zwyczajne kompleksy leczone tego typu pogardą, nie wnikam.

Podobnie jak w opisanym przez Ciebie Katarze jest w Indiach, które dla wielu wydają się być oazą brudu, nędzy i smrodu. Osoby, które znałem, brały prysznic rano, w południe i wieczorem...zawsze od nich pachniało ( kwestia gustu). W Polsce brud za paznokciami, tłuste włosy, niechlujny ubiór...samo życie.

Pozdrawiam,
Njusacz