W marcu 2007 ruszyłam w podróż na południe. Doha to nasz nowy dom. Egzotyczny i niezwykły.
Blog > Komentarze do wpisu
Rzęsiste łzy

Popłynęły z oczu niemieckiej stewardessy, na wieść, że po pięciu miesiącach opuści areszt i będzie odpowiadać z wolnej stopy. Co tam łzy, panna osuneła się na ziemię, ledwo ją policjantka złapała.

Zarzut - konsumowanie narkotyków.

Sąd pozwolił na kaucję - 10 tys. dirhamów - ale zatrzymał paszport.

A było tak:

Dziewczyna spotkała się w hotelu z grupą znajomych. Jeden z nich, skądinad Hindus, poczęstował ją słodyczami. Po spożyciu panna poczuła się mocno mętnie. Skojarzyła fakty, dostała histerii i złożyła zeznanie na policji.

Policja capnęła Hindusa, ukarała go sądownie i deportowała.

Panna zaś pod kluczem czekała na decyzję sądu, mającego wydać wyrok w sprawie popełnionego przez nią przestępstwa, polegającego na zażyciu substancji niedozwolonej jaką niewątpliwie jest haszysz.

Piszę to zwłaszcza dla tych przemądrzalców, którym wydaje się, że wszystko rozumieją.

Bo ja często trafiam w sąsiedztwie na sprawy, których nie rozumiem ani w ząb.

I jakoś nie wyszło mi lajtowo....

poniedziałek, 21 marca 2011, olena.s
Tagi: dubaj sąd

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/22 09:03:33
jak mawialy nasze babcie - zycie to nie je bajka ...
-
2011/03/22 09:40:52
Ano nie....
Tylko dziewczyna, jak sądzę, była przekonana, że zachowuje się całkowicie rozsądnie, legalnie i obywatelsko.
-
2011/03/23 10:15:31
z pewnego - dzielonego przez nas - punktu widzenia zachowala sie,najprawdopodobniej, rozsadnie, legalnie i obywatelsko. maly problem w tym, ze sa miejsca gdzie obowiazuja troche inne od tych, do ktorych jestesmy przyzwyczajeni reguly gry i cos, co wydaje nam sie 'rozsadne i legalne' na cudzym podworku niekoniecznie musi byc tak widziane...
-
2011/03/23 10:53:51
Owszem, słusznie. Bieda w tym, że my często nie wiemy, co jest rozsądne i legalne na tym to cudzym podwórku. Bo zasady nie są łatwo dostępne i jasne, czasem nie są dostępne w ogóle (jakiś czas temu czytałam w tut. wydawnictwie ambasady niemieckiej że trudno jest rozstrzygnąć coś tam, ponieważ wyroki sądu nie są publikowane).
I o ile nie ma co się dziwić swoim problemom człowiek przyłapany z marihuaną na lotnisku w Dubaju, o tyle dziewczyna zgłaszająca przestępstwo na policji i lądująca w efekcie w celi już się dziwić może.
-
2011/03/23 14:07:47
z pewnoscia sie mocno zdziwila. ale dla miejscowego przedstawiciela prawa mogla byc nie ofiara, a kobieta 'swobodnych' obyczajow, ktora bez opieki meza czy brata brala udzial w imprezie gdzie konsumowane byly nielegalne substancje. A jesli jeszcze taki przedstawiciel prawa zaczal podejrzewac, ze mogl miec miejsce 'akt cudzolostwa' ...
Dobrze, ze nie zadecydowal, ze powinna zostac ukamieniowana na miejscu.
-
2011/03/23 18:45:37
A, nie, sądzę, że się mylisz, choć niestety media nie podały zbyt wielu szczegółów.
Podejrzewam, choć mogę oczywiście błądzić, że dziewczynie nie wpadło do głowy by skarżąc się policji na podstępne podanie jej narkotyków jednocześnie przyznawała się do przestępstwa ich zażycia. I to jest właśnie ten problem - kto z naszego świata wpadłby na taki pomysł?